Historia klasztoru braci kapucynów w Rozwadowie – dziś części Stalowej Woli – sięga pierwszej połowy XVIII wieku. To opowieść o wierze, hojności fundatorów, zaangażowaniu mieszkańców i wytrwałości zakonników, którzy przez niemal trzy stulecia pozostają blisko ludzi tej ziemi.
Początki fundacji (1740–1741)
W 1740 roku pojawiła się inicjatywa utworzenia w Rozwadowie nowej fundacji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Pomysł ten zrodził się w sercu księcia Jerzego Ignacego Lubomirskiego, który – zainspirowany powstającymi wówczas klasztorami kapucyńskimi w różnych częściach Rzeczypospolitej – zapragnął wznieść podobny ośrodek duchowy w pobliżu swoich dóbr.
21 marca 1741 roku komisja kościelna zatwierdziła teren pod budowę. Wkrótce potem ustawiono krzyż, poświęcony przez prepozyta sandomierskiego Stanisława Lipskiego, a fundację przekazano zakonowi.
Zanim rozpoczęto budowę murowanego klasztoru i kościoła, wzniesiono drewniane hospicjum z kaplicą, w której mogli zamieszkać pierwsi bracia i odprawiać nabożeństwa. Do Rozwadowa przybyli oni 18 czerwca 1741 roku. Kaplica została ukończona jeszcze tego samego lata, a uroczyste wprowadzenie zakonników odbyło się w święto Matki Bożej Anielskiej – 2 sierpnia. W wydarzeniu uczestniczyło wielu duchownych z okolicznych parafii oraz licznie zgromadzeni wierni. Już wtedy kronikarze odnotowali niezwykłe zainteresowanie mieszkańców działalnością kapucynów – do spowiedzi przystąpiło ponad dwa tysiące osób.
Pożar i odbudowa (1743–1753)
Budowa klasztoru rozpoczęła się 31 maja 1742 roku. Niedługo później bracia musieli jednak zmierzyć się z dramatycznym wydarzeniem. 20 stycznia 1743 roku wybuchł pożar, który doszczętnie zniszczył hospicjum i kaplicę. Z całego dobytku udało się uratować jedynie Najświętszy Sakrament, trzy kielichy i krucyfiks z kości słoniowej, wyniesione z płonącego budynku przez brata Jozafata. Mimo ogromnej straty fundator nie zrezygnował z przedsięwzięcia. Książę Jerzy Ignacy Lubomirski wsparł odbudowę znaczną sumą tysiąca florenów, a mieszkańcy okolicznych wsi zaoferowali swoją pomoc przy pracy i transporcie materiałów. Do czasu wzniesienia nowych zabudowań zakonnicy mieszkali na plebanii rozwadowskiej.
7 lipca 1743 roku poświęcono kamień węgielny pod przyszły kościół. Budowa trwała dziesięć lat i zakończyła się w 1753 roku.
14 października tego roku uroczystej konsekracji kościoła dokonał biskup sufragan krakowski Franciszek Potkański. Świątynię poświęcono pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. W ołtarzu głównym złożono relikwie świętych męczenników Teodora i Rogaty.
Kościół parafialny (1797–1907)
W 1797 roku nastąpiło wydarzenie, które na ponad sto lat zmieniło rolę klasztornej świątyni. W wyniku reform administracyjnych wprowadzonych przez władze austriackie zamknięto dotychczasowy kościół parafialny w Rozwadowie, a parafię przeniesiono do kościoła kapucynów. Od tego momentu klasztorna świątynia stała się kościołem parafialnym dla mieszkańców miasta i okolic. Taki stan trwał niemal 110 lat. Nie zawsze było to łatwe współistnienie – zdarzały się spory o prawa do kościoła czy o sposób korzystania z ołtarzy przez ojców i przez księży – jednak kapucyni przez cały ten czas pozostawali wierni swojej misji bycia blisko ludzi.
Oddanie parafii (1907)
Z czasem stało się jasne, że parafia potrzebuje własnego kościoła. Inicjatorem i wielkim orędownikiem jego budowy był kapucyn o. Hieronim Ryba. Od 1895 roku zbierał fundusze na ten cel podczas jarmarków, odpustów i spotkań ludowych. Dzięki jego staraniom oraz zaangażowaniu wiernych, w lipcu 1907 roku parafia przeniosła się do nowej świątyni. 15 lipca kronikarz klasztorny zapisał krótko, lecz wymownie:
Od roku 1797 przebywali u nas w kościele księża proboszczowie rozwadowscy i odprawiali parafialne nabożeństwa do dzisiejszego dnia.
Po ponad stuleciu kapucyni mogli znów w pełni korzystać ze swojego klasztoru. Rozpoczęto wtedy gruntowne prace porządkowe i renowacyjne, w których – jak często w historii tego miejsca – pomagali mieszkańcy okolicy.
Czas wojen
Spokojny okres nie trwał długo. Podczas I wojny światowej ostrzał artyleryjski zniszczył nowy kościół parafialny i nabożeństwa ponownie przeniesiono do klasztoru kapucynów. W klasztornych murach schronienia szukali również mieszkańcy okolicy.
Podobną rolę klasztor odegrał w czasie II wojny światowej. Przez jego bramy przewijały się setki uchodźców i rannych. Bracia dzielili się z potrzebującymi wszystkim, co mieli. W zabudowaniach klasztornych stacjonowało także wojsko, a w ogrodzie powstały baraki dla żołnierzy.
Po zakończeniu wojny klasztor stał się miejscem spotkań środowisk opozycyjnych wobec władzy komunistycznej. Z tego powodu bracia doświadczali różnych form nacisku i prześladowań.
Powstanie parafii (1973)
Choć przez wiele lat kościół kapucynów pełnił funkcję parafialną, dopiero 20 sierpnia 1973 roku erygowano tu oficjalnie nową parafię. Uczynił to biskup przemyski Ignacy Tokarczuk.
Dziedzictwo żywe do dziś
Dzieje rozwadowskiego klasztoru to historia wspólnoty – zakonników i ludzi, którzy przez pokolenia wspierali ich modlitwą, pracą i życzliwością. Od początku istnienia klasztoru w Rozwadowie posługiwało ponad 400 braci kapucynów. Przez wieki byli oni nie tylko duszpasterzami, lecz także świadkami historii, towarzyszami codzienności mieszkańców i powiernikami ich trosk.
